Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niteczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niteczki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lutego 2010

Rocznicowy come back

Oj, brakowało mi tego (i nie tylko tylko tego ) bloga...

Czasami z doskoku coś przeczytałam, obejrzałam twórczość i tylko mi żal zostawał, że nie mam czasu....

Teraz z czasem jakby trochę lepiej i Ja mojego bloga nie zostawię! Będę go pisać i już!

Dla wszystkich, którzy tu jeszcze zaglądają ogłaszam rocznicowy konkurs (z nagrodami oczywiście)

Co to jest?



1.Wszyscy zainteresowani udziałem proszeni są o pozostawienie komentarza pod tym wpisem (z odpowiedzią oczywiście).
2. Wśród uczestników zostaną rozlosowane włóczkowe nagrody:

1. Angel (fiolet) 250g


2. Bawełna Almina (bordo) 300g

3. Bawełna Miya (wrzos) 300 g

oraz niespodzianki

Zakończenie wpisywania 13 lutego 2010 a losowanie nagród i publikacja nagrodzonych 14 lutego 2010 (taki Walentynkowy akcencik)

czwartek, 4 czerwca 2009

Kompletnie zamotana

Wyczytałam wczoraj na Dzień po dniu o przesyłce z Adriafilu i pojechałam oczywiście macać, głaskać i oglądać. Utknęłam w sklepie na półtorej godziny i nie mogłam się nacieszyć moteczkami. Moja reakcje najlepiej obrazuje reklama Hainekena. Byłam jak dziecko w hurtowni cukierków, jak małpa w bananowym gaju - jednym słowem jak włóczkoholik u bram włóczkowego raju....
Piękne są - żadne zdjęcia nie są w stanie oddać ich uroku, miękkości, puszystości, różnorodności. Mówienie w tym miejscu o cenach było by profanacją...
Dodatkowo, do sklepu dotarła przesyłka z drutkami - oooogromny karton drutków i szydełek wszelkiego rodzaju... Dla mnie był jak skarbiec Ali-Baby - wyło mi w duszy z żalu , że nie mogę mieć wszystkich które bym chciała...
Kiedy wracałam do domu nasunęło mi się jeszcze jedno skojarzenie:
Jako osoba , której dzieciństwo upływało u schyłku poprzedniej siermiężnej epoki, która pamięta puste półki, kolejki po cokolwiek i jednocześnie Pewex, sklepy komercyjne i bezcłowe - czyli całe nieosiągalne dobro za szybką.... i swoją pierwszą wizytę w sklepie w którym było WSZYSTKO - pomyślałam, że przed chwilą poczułam się kobietą światową, mieszkającą naprawdę w Europie, która mogła wejść do sklepu aby obejżeć coś, co do tej pory oglądała tylko na zdjęciach w internecie...
Dlatego BARDZO Uli dziękuję: za to, że jest i przybliżyła mi kolejny raz wielki świat

środa, 3 czerwca 2009

Finisz i PROŚBA

Sukienka , bolerko i komunijny sweterek zakończone. Klątwa dopadła i mnie - nie obyło się bez prucia i poprawek. Rzutem na taśmę wydziergałam w terminie sukienkę i sweterek. Bolerko niestety było lekko spóźnione...
Zdjęcia " na ludziu" będą lada dzień - też na nie czekam. Oczywiście bezzwłocznie po otrzymaniu będę prezentować.
Patrzę na swój robótkowy kosz (bo trudno by było nazwać go koszyczkiem) i dziergadła w różnym stopniu zaawansowania które się z niego wysypują i tak naprawdę nie wiem za które się zabrać...
Obiecałam sobie wykończenie tych wszystkich niedorobionych straszydełek - trzeba zrobić miejsce dla nowych projektów...


W sprawie nowych projektów - mam PROŚBĘ:
Będę robić czarny, prosty sweter. Sweter ma być miękki, ciepły, gruby i jednocześnie lekki. Taki przytulny i miły. Będzie prawdopodobnie użytkowany dosyć intensywnie i dobrze by było żeby sie nie mechacił. Pojedzie na misje do Kazachstanu...
Tu powstaje problem : Z jakiej włóczki? Merino? Alpaka? Kaszmir?Jakiś akryl z wełną?? Mohery jako zbyt kłaczate odpadają .
PODRZUĆCIE PROSZĘ JAKIEŚ TYPY
po przeszukaniu netu skłaniam się ku Merinosowi ale nigdy z niego nic nie robiłam i nie jestem w stanie ocenić walorów użytkowych..


Merinos:

Zdjęcie zapożyczone z interfoxu

piątek, 17 kwietnia 2009

Pomoc potrzebna od zaraz

Oczywiście moja wczorajsza wyprawa do Zamotanych nie skończyła się na Lorenie... Po pół godzinie obchodzenia, głaskania i miętoszenia moteczków (wszystkie chcę!!!) przypomniało mi się, że miałam nabyć bawełnę w kolorze łagodnego różu w celu zrobienia kapelusika i sandałków dla malutkiej dziewczynki. Oczywiście na miejscu już dorobiłam sobie teorię o konieczności zrobienia również sukienusi. Bawełnę mam - gładki, łagodny Star Altin Basak.



No... i teraz mam problem; od kilkunastu lat nie robiłam nic takiego małego. Na pewno macie jakieś gotowce (wymiary, rozmiary) - PROSZĘ podzielcie się albo dajcie namiar gdzie takowe można znaleźć.
Całość ma być dla dziewczynki 3-4 miesięcznej (taki wiek będzie miała latem, chwilowo ma dwa tygodnie); Głupio by mi było jakbym wydziergała sporo za dużą...

I tak upadło moje postanowienie o nie kupowaniu włóczek; usprawiedliwiam się, że zakupy celowe się nie liczą...

piątek, 13 marca 2009

Na poprawe humoru...


Za oknem kompletna zima, wszystko bielusieńkie aż w oczy razi. Doła mam takiego jak wielki kanion. Nawet specjalnie nie czuję radości z faktu, że za kilka godzin rozpocznę weekend i dokończę Frostową sukienkę.

Mało pociesza mnie, że to wiosenne przesilenie minie.

Na razie na poprawę humoru kupiłam sobie drutki w zamotanych . No tak, wszystkie chwalicie że takie super hiper to i ja spróbuję...I jeszcze ten piątek trzynastego...

sobota, 7 marca 2009

Bawełniane tematy: Miya Altin Basak

Bawełnę kocham od wielu lat. Od kilku (odkąd wróciłam do robótkowania) z upodobaniem i maniackim uporem kupuję i wyrabiam dostępne na rynku bawełny;
Ten wpis będzie o Altin Basak Miya. Bo olśniło mnie jak przytargałam Stara do domu, że to ten sam producent. W porównaniu ze Starem Miya ma bardziej skręcona nitkę i nie rozwarstwia się podczas robienia. Ma bardzo delikatny połysk i również jest bardzo gładka.
Ja osobiście bardzo ją lubię i nie mam wobec niej żadnych zastrzeżeń.






Po zblokowaniu dosyć dobrze pamięta fason, pranie znosi bez problemu. Po zrobieniu uzyskuje się dosyć gładką powierzchnię.

piątek, 6 marca 2009

Frost w meksykańskiej czerwieni - bawełna Star




Jako, że nie cierpię robić małych próbeczek z czegokolwiek, zdecydowałam się na wydzierganie krótkiego sweterka oczywiście z łapek. Po decyzji testowania Altin Basak Star reszta była prosta ...
Fragmenty robótki poniżej przed blokowaniem:


prawie w całości wyglądała tak:



i po blokowaniu:
















widok ogólny po blokowaniu:




















Efekty przemyśleń:

Całość jest zrobiona na drutach 4, 154 oczka (4 motywy po 34 o = 136 + 2 * 8o skrajnych + 2 o brzeg)
Przed zblokowaniem szerokość wyniosła 72 cm - po zblokowaniu 92-94 cm. Czyli rozciągnięcie wobec rozmiaru pierwotnego to około 25%.

na zdjęciu widoczne są 3 zmiany (długość) i 3 rzędy oczek prawych (na dole)
z motka 100g zostało 23 g bawełny.
To tyle w temacie zużycia.
Poniżej zdjęcie końca niteczki. Jak widać rozdziela się, co powoduje efekt wypełnienia oczek i wrażenie "mięsistości".






Wszystkie zdjęcia były robione dzisiaj rano - przy sztucznym świetle. Dodatkową komplikacja przy uchwyceniu ostrości jest ten satynowy połysk Stara. Wygląda bardzo jedwabiście.

Wszystkie zdjęcia są dostępne a albumie Projekty.

piątek, 27 lutego 2009

Nowe nabytki



Doczekałam się - przesyłka dotarła późnym popołudniem. W środku Miodowy Austral i Śliwkowa Brisa. Moteczek Mississippi w kolorze bordo i Pomarańczowej Brisy na spróbowanie - mniam. Właśnie sobie zdałam sprawę, że włóczki kojarzą mi sie owocowo - kulinarnie...hmm....
Austral jest w pięknym , ciepłym kolorze lipowego miodu. Mississippi w stłumionym, jakby lekko spranym bordo. Kolory na zdjęciach są zbyt intensywne, ale nie było możliwości zrobienia fotek w dziennym świetle. Brisa - przyjemna w dotyku, ciekawa jestem czy będzie się rozdzielać w robótce...

Różowy kawałek Darlinga którego jeszcze nie miałam na drutkach jest mięciutki jak owieczka, taki przytulaśny. Próbka zrobiona na drutkach 5.



Oczywiście musiałam spróbować Australa, próbowałam na drutkach 4 i myślę, że jednak są zbyt grube. Będę jednak robić na 3,5.


Sama jestem ciekawa czy jednak zdążę wydziergać Mamusiowy sweterek...