Królewna Laura i zdjęcia są Urszuli
ale lubię robić dla Laurki (która chętnie nosi dziergane wyroby)
Moja własna Królewna Justysia z dzierganych wyrobów nosi czasami na plaży szydełkową spódniczkę w "dziury".




Na końcu otrzymuję wszystkie brzegi z oczkami i mogę zacząć bordiurę. (zainteresowana wie o czym mówię)
Sprawiły nam obojgu wielką radość:
Zreszta wszyscy ludzie widzący 2 metrowego mężczyznę w różowych szortach reagowali impulsywnie: samochody hamowały, w sklepie zrobiła się zadymka, przechodnie przecierali okulary... kabaret... a to wszystko w małej miejscowości nad jeziorem; strach sie bać ponieważ właściciel zapowiedział użytkowanie wszędzie gdie pojedzie (a trochę sie przemieszcza) i oczywiście na "domowej" plaży w Kołobrzegu. (jeżeli ktokolwiek Go tam zobaczy to prosze o info)


Całość 400g, drutki 3,0 i 3,5.


